huhuhhh dawno mnie tu nie było:) ale tak to bywa.
no cóż.
święta ruszyły!
od rana czuje ten nastrój a już myślałam ,że to nie nadejdzie.
wczoraj było lepienie pierogów ( rodzinnie) i jak tradycja domowa nakazuje wszyscy się
.... kłucili.
no tak, jedni śpiewają i robią inne 'typowe' rzeczy my- kłucimy się.
później się godzimy i pierwsze wyjęte z wody piergi jemy w harmonii.
myśle ,że bez tego nie byłyby tak pyszne:)
a dzisiaj za oknem... wszystko białe od mrozu.
i tak mi się zachciało posłuchac Mariah Carey-'all i wan't for christmas is you'
życzę wszystkim pysznych pierogów (ale bez kłutni) i wszystkiego naj!
:*
po wyczerpującym, pełnym wrażeń tygodniu wreszcie piątek. z tej okazji postanowiłam zrobić sobie "wieczór w kapciach".czyli siedzenie wygodnie przy biurku z kubkiem gorącego mleka, świecami , relaksacyjną muzyką i unoszącym się wokół zapachem pigwy którą zerwałam w drodze ze szkoły.naturalnie w ciepłych kapciach.to bardzo odprężające, polecam.taki wieczór sama z sobą:) rozmyślanie itp.bo w sumie ostatnio mam dużo rzeczy o których powinnam pomyśleć a nie zawsze mam na to czas...później gorąca kąpiel i długie spanie.taki spokojny piątkowy wieczór też może być bardzo udany:)
skomentuj (1)
jak można myśleć, że życie jest do bani?
przecież jest piękne!
jasne są takie dni kiedy myślę inaczej ale to nie zdarza sie często...
mimo że jest zimno i idzie jesnień dostrzegam w tym wszystkie uroki.
buziaki dla:
Kasiuni(księżniczka.blog.pl)-za Twoje poczucie humoru i podejście do życia.(wierzbowe elfy rlz i oko sarumana;) Ty wiesz o co chodzi:*)
Kaji-jedynej osoby która potrafi mnie rozśmieszyć do łez tylko tym że istnieje
Bartka( ekshibicjonistooo) -po prostu za to jaki jesteś i za szczerość
wielki buziak dla Was:*